szkoła

szkoła

Pytanie do mam (i oczywiście do ojców) tegorocznych sześciolatków. Wysyłacie dzieciaki do szkoły, czy korzystacie z najnowszej reformy? Mam duży dylemat co z naszym synkiem. On sam twierdzi, że już chce do szkoły, nastawił się na to praktycznie od września i teraz, szczerze mówiąc, powrót do starych zasad mocno namieszał nam w głowie. A może poleci ktoś jakąś fajną szkołę w Sosnowcu (niekoniecznie publiczną!), gdzie poziom dostosowania do potrzeb sześciolatków jest wysoki? Gdybym znała jakieś bezpieczne, przyjazne miejsce, to pewnie się zdecydujemy na to, by jednak syna zapisać. Będę wdzięczna za sugestie i odpowiedzi, jak Wy na to patrzycie.

namok

Posty: 11

 
Uważam, że sześciolatki spokojnie są gotowe na edukację szkolną, może nie licząc jakichś wyjątkowych przypadków, wiadomo, dzieci się różnie rozwijają, mogą mieć pewne dysfunkcje itd., wtedy oczywiście nic na siłę. Ale normalnie rozwijające się dziecko? Nasz synek wcale nie był jakimś "geniuszem" w przedszkolu, niczym się nie wyróżniał, znał już sporo literek, ale nie powiedziałabym, żeby dobrze czytał... Jest żywy, energiczny, woli bardziej aktywne zabawy. Ale w szkole radzi sobie doskonale, jest zadowolony, chodzi chętnie, nauczyciele bardzo go chwalą. A to nasza szkoła – "Twoja Przyszłość" - facebook.com/twoja.przyszlosc. Placówka ma duże doświadczenie, poza tym jest przygotowana już od kilku lat na przyjęcie młodszych dzieci. Panie są cudowne :), pozdrawiam, może czytają ;)

21gregorek

Posty: 19

 
Ja się w ogóle nie cieszę z cofnięcia obowiązku dla sześciolatków. Starsza córka poszła do szkoły jako sześciolatka (z pierwszej połowy roku jest) i nic jej nie jest, wprost przeciwnie, z ulgą opuściliśmy nasze przedszkole, z którego coraz mniej byliśmy zadowoleni. Teraz w szkołach jest zupełnie inaczej niż kiedyś, więc nie wiem, czemu rodzice uważają, że to "skracanie dzieciństwa". Wprost przeciwnie, jak dla mnie.

Pendrzeec

Posty: 14